piątek, 21 października 2016
Jak czasem gubię się w mojej głowie... : )
Mam 17 lat, ba nawet prawie 18. I myślę o moim życiu. W mojej głowie jest pełno sprzeczności. Czasem wydaje mi się, że powinnam być poważniejsza, więcej wiedzieć na różne tematy. Myślę sobie o tym wszystkim, co niby powinnam robić. A przecież widzę świat dookoła mnie, widzę wszystkich ludzi, ich dzieci, problemy, to jak spędzają czas... To wszystko jest pewnie ok, ale nie dla mnie. To mnie przygnębia. I wtedy sobie przypominam, jak bardzo mam na to wywalone. Nie chce iść na studia, nie chce pracować w biurze(itp itd). Po prostu chce zostawić to wszystko i wyjechać, chce zwiedzić świat, poznać nowych ludzi, ich kulturę. Chce kolczyków, tatuaży i kolorowych włosów. Chce przestać się bać co powiedzą ludzie, a tak po prostu otworzyć swoje wnętrze, co pozwoli mi czuć świat całą sobą i tworzyć muzykę o jakiej śnie. Chcę być odpowiedziała tylko za siebie. I co najważniejsze. Chcę żyć, tak naprawdę.
Jednocześnie boje się tego wszystkiego, trudno jest się wyróżniać z tłumu, szczególnie dla kogoś tak skrytego. Dodatkowo widzę jaka jeszcze jestem niedoświadczona. Czasem zdaje mi się, że wiem dużo... Może tak jest, z pewnymi tematami, chociaż na pewno nie wszystko i nie o wszystkim. Przy tych wszystkich niezbadanych ścieżkach czuje się taka mała. I to sprawia, że mam mętlik w głowie, przeszywa mnie aż do kości stado różnych uczuć. Ale nie mogę się poddać. Jest we mnie sporo rzeczy które chciałabym poprawić, nawet nie wiem od czego zacząć. Czuje jednak, że jeśli tylko się uprę (a jestem strasznym uparciuchem), jestem w stanie przezwyciężyć to i spełnić wszystkie te marzenia. Mam szczerą nadzieję, że i Wy będziecie mieli tyle siły :)
Była to Sunny ;>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz